Cześć!
Tutaj Liz!
Mamy już wakacje..Huh, dawno nic nie dodawałam. xD
Wiele się zmieniło..
No, ale cóż.
Życie toczy się dalej c:
Tytuł posta bardzo treściwy, c'nie? X"D
Tutaj łapcie opowiadanie! ;w;
__________________________________
Rodzaj; !YAOI!
Postaci; Hikaru x Haruto
Wygląd itd; Hikaru to zdecydowanie ukeś, uroczy blondynek o zielonych oczach ;w; Niski, bo 165cm. Haruto to przeciwieństwo Hikaru, jednakże potrafi być tak samo uroczy. 181 cm, posturny brunet, brązowo-szare oczy. Mają po 18 lat.
Nie z anime xD
__________________________________
- Cześć, Haruto! - zacząłem nagrywać się na jego sekretarkę. - Wiem, że miałem nie dzwonić..ale nie mogłem się powstrzymać. Dobrze wiesz, co do Ciebie czuję, a jednak..jednak wciąż nie usłyszałem odpowiedzi. Spotkajmy się, dobrze? - charakterystyczny dźwięk informujący, że mój czas nagrywania się skończył. Westchnąłem głęboko. - Oby odsłuchał i oddzwonił..- pomysłałem.
Przecież nic mu nie zrobiłem, prawda? To, że odmówiłem mu naszego pierwszego razu nie powinno go tak rozzłościć, prawda? Ja..My..Jesteśmy razem od około 6 miesięcy..Skoro mnie kocha, powinien zrozumieć..- moje rozmyślanie przerwał dźwięk wibracji telefonu - Halo?! Haruto?! - usłyszałem jego głos w słuchawce telefonu.
- Hikaru? Odsłuchałem Twoją wiadomość. Spotkajmy się, bądź u mnie za 10 minut - rozłączył się.
Bardzo się ucieszyłem, gdy zadzwonił..ale też przestraszyłem. Czemu u niego? Nie możemy po prostu wyjść i wszystko sobie wyjaśnić? A jeżeli znów będzie próbował..? Czy mam mu..odmówić? Może zależy mu tylko na tym, a nie na mnie? Nigdy nie powiedział, że mnie kocha..
Ubrałem buty i wyszedłem. Podczas drogi zastanawiałem się, o czym będziemy rozmawiać. I czy w ogóle będziemy rozmawiać. Kocham go. I to bardzo. Ale..ja chyba nie dam rady zaspokoić jego wymagań. Nie jestem tak pewny siebie, często się denerwuje, rumienię, i przede wszystkim to moja pierwsza miłość. Nie wiem, jak to się robi. Nie znam dobrze jego przeszłości, ale z pewnością był łamaczem serc. Jest bardzo przystojny, inteligentny, trochę narwany i szalony..Nie da się go nie kochać..Zanim się obejrzałem, byłem już pod drzwiami jego domu.
KONIEC CZĘŚCI PIERWSZEJ BO SKOŃCZYŁA MI SIĘ WENA
_______________________________________________________________________________
Oki!
To na razie tyle, bo już nie mam weny XD
Teraz będzie na sto pro kontynuacja tego ff, bo mam więcej czasu i wgl chęci na prowadzenie bloga c:
Miłych wakacji!
PS. Tu macie mojego fejsbuka, klikajcie po więcej info (priv) :3
KLIK!
~Liz
Kiedy 2 część? c:
OdpowiedzUsuńNigdy XD" W sumie nw kiedy, jak nie zgubie linka do bloga i nie zapomne jak się dodaje post to niedługo. 8) /Liz
Usuń